Wejherow

Kościół Trójcy Świętej

-Wejherowo.  Tutejszy katolicki dozór

kościelny podaje do wiadomości, że tutej-

sza posada organistowska od 1 kwietnia

1881 ma być na nowo obsadzoną. Prócz

wolnego mieszkania i pół morgi ogrodu ma

rocznego dochodu około 650 mrk. Nadto

dochody mają być wkrótce powiększone.

Poboczne zatrudnienie, odpowiednie stano-

wi jest pożądane. Zgłosić się trzeba naj-

później do 1 października br.


Społeczność żydowska w Wejherowie

Ze źródeł archiwalnych dotyczących Żydów wejherowskich zachowalo się niewiele. Bardzo długo władze miejskie nie    dopuszczały do ich osiedlania. W roku 1831 w Wejherowie zanotowano 89 Zydów, procentowo 5,2% ogółu mieszkańców. W następnych latach liczba ta wzrosła, potem nastąpił w roku 1846 gwałtowny spadek do 13 osób, liczbę tą uważa się za zaniżoną. W roku 1895 liczba wzrosła do 156 osób. Z archiwalnych zasobów zachowały się szczątkowe informacje o pierwszych składach personalnych gminy żydowskiej w Wejherowie. Najstarsze zapisy pochodzą z 16.III. 1839r. Wynika z nich, że w owym czasie w skład gminy ( być może zarządu) wchodzili:

David Fürstenberg

Lewin Borchardt

Baer Caspari

Jacob Caspari

Casper Caspari

Michael Bernstein

Wolf Fürstenberg

Mayer Loewenstein

Benjamin Gattel

Jacob Loewenstein

Markus Loewenstein

Hirsch Jacobson

Meyer Jacobson

Leyser Weiser

Joseph Sommerfeld

Moses Weinstock

Wolf Weinstock

Charlotta Jacobi ( wdowa ).

Podobnie jak w innych miastach, tak i w Wejherowie Żydzi trudnili się kupiectwem, rzemiosłem i drobnym przemysłem. Dla Wejherowa szczególną rolę w społeczności żydowskiej odegrała kupiecka rodzina Fürstenberg, która stanowiła główną siłę finansową Wejherowa na przełomie XIX i XX w.Rodzina przybyła do tego miasta z Lęborka.

Kupiec Carl  Fürstenberg, w 1850r. nabył kamienicę przy ulicy Wałowej nr.16-17 w Wejherowie. Synowie Gottlieb, Norbert i Wolff mieszkali w niej do 1871r. Georg Fürstenberg, był jednym z fundatorów synagogi i restauracji cmentarza w Bolszewie. Po jego  śmierci w 1898r. najbliższa rodzina wyjechała do Berlina.

 

Ulica Sobieskiego 29, sklep Dawida Riese Pod

nr. 3 Berend i Patschull - Manufaktura

nr. 4 Dawid Riese - Garderoba i krawiectwo,

        Maks Riese- Galanteria    

nr. 5 Otto Brauel i Syn - Fabryka mebli

nr. 7 Fa. Hochschulz - Restauracja

nr. 9 Wittrin - Wina i Likiery

        Albrecht J.- Skład kolonialny 

nr.15 Wiktor Ceynowa - Drogeria

nr.16 Schöneberger -  Narzędzia kuchenne

        Welz August -  Restauracja i Skład kolonialny

nr.18 Siebeneichen- Bławaty,

        Czarnecki Stefan- Adwokat, Notariat

nr.21 Fischer W. - Dentysta

nr.24 Nowoczyn G. - Adwokat

nr.27 Neumann - Adwokat

nr.28 Neumann J. - Notariusz

nr.29 Kleinschmidt - Blacharz

nr.33 Steinke A. - Handel drewnem

nr.56 Taper S. - Dentysta

Dalsze numery w opracowaniu.

Plac Wejhera

 W 1930 latych tak opisywano wejherowski rynek:

Rynek na który wychodzi ul. Lęborska jest stosunkowo mały 

i zabudowany kamienicami z XIX w., wśród których

pozostało kilka kamieniczek z XVIII w.

Stoi tu też nowy ratusz z wieżą, skromny budynek o

formach neorenesansu. Za niemieckich czasów stał przed

nim pomnik Wilhelma I....

 

 

  Ludwig (Lewin) Schleimer przybył do Wejherowa w 1873 roku, i kupił kamienicę  nr.23 przy Rynku. Od 1912 roku prowadził firmę handlu manufakturą i konfekcją przy Placu Wejhera nr.1. Po jego śmierci  w latach 1929 do 1936 roku prowadziła ją jego żona Erna zd. Hirsch.

 

Przy Placu Wejhera:

 nr.2     J. Lehmann  prowadził Wyroby Tytoniowe

 nr.5     Antoni Lehmann   Zakład Szewski

 nr.6     Edward Willa        Skł. Kolonialny

 nr.9     Józef Landowski   Fabryka  Wody Mineralnej

nr.11    Gazeta Kaszubska  S.A.     Drukarnia i Wydawnictwo

nr.12    J. Borski             Restauracja

nr.13        w opracowaniu

nr.16        w opracowaniu

nr.17   Alojzy Eichler      Fabryka Maszyn Rolniczych

                                               Naprawy

nr.17  Bank Dyskontowy

nr.18        w opracowaniu

nr.21       

nr.25

nr.26        w opracowaniu

nr. 

 

W tym czasie,gdy w Petersburgu lekarz nadworny Botkin

poinformował cara,że stan zdrowia carowej jest beznadziejny

wWejherowie 17. kwietnia 1880r.dyrektor krajowy dr. Wehr

spotkał się z profesorami Gropiusem i Schmiedenem z

Berlina,aby obejrzeć sobie miejsce, na którem ma stanąć

drugi zachodnio-pruski dom obłąkanych. Wiadomo ze

sprawozdania ostatniego sejmu prowincyonalnego,że 

panom Gropiusowi i Schmiedenowi poruczono wykonanie

planów budowy.Naprzód konferowali ci panowie z p. Wehrem

w Gdańsku poczem przybyli w towarzystwie dyrektora

krajowego do Wejherowa.

 

 

Dom administracyjny. Krajowy Zakład Opieki Społecznej

 

W latch 1926-1929 w Krajowych Zakładach Opieki Społecznej mieściły się: 1. Państwowy Urząd Emigracyjny, 8 pawilonów. 2. Krajowy Zakład dla Głuchoniemych, 3 pawilony, jeden dla dziewcząt, drugi dla chłopców i trzeci gdzie znajdowałay się biura, sale szkolne i biblioteka. 3. Oddział dla dzieci syberyjskich W 1928r. stan dzieci wynosił 71 chłopców i 96 dziewcząt. 4. Zakład psychiatryczny W miesiącach lipiec i sierpień kolonie wakacyjne dla dzieci polskich z Niemiec. Obszar gleby uprawnej całego zakładu wynosił 58,75 ha.

 

 

 

Gimnazjum

-Wejherowo.

Dnia 8 kwietnia 1880r. w gazecie pisano.

Tutejszemu wyższemu nauczycielowi

matematyki panu J. Barthel umarł w pierwsze Święto

wielkanocne syn jedynak Otto, uczeń wyższej prymy, mając

18  1/4 lat; po 8dniowej chorobie na płuca.

 

-Wejherowo.  Dnia 17 kwietnia 1880r. odbył się w tutejszym

gimnazium pod przewodnictwem dr  Krusego egzamin

abituryencki; wszystkich 7miu abituryentów, którzy się doń 

zgłosili, odebrało świadectwa dojrzałości

Nazwisk ich:Wołszyński, Piper, Szulc, Müller, Lange, Hasse i Haxthausen.

 

-Wejherowo, 17 września. Pod przewodnictwem radzcy

szkólnego dr. Kruse z Gdańska odbywał się dziś egzamin

abituryencki, który złożyło pięciu wyższych prymanerów:

Gowiński,Pobłocki,Busz,Pörschke i Wise; oprócz tego

uzyskał świadectwo dojrzałości abituryent Schulc, któremu

dla celujących prac piśmiennych egzamin darowano.

 

-Landrat powiatu wejherowskiego zaka-

zuje nauczycielom swego powiatu na mocy rozporządzenia

rządowego z roku 1840 robić piśmienne podania i 

wypracowania dla drugich pod karą 2 -20 talarów za każdo-

razowe przekroczenie tego rozporządzenia na przyszłośc.

 

16.grudzień 1922r. (sobota) gazeta donosiła

W związku z korespondencją z Wejherowa, powtórzoną w

nr. 283 z dnia 8 grudnia br. za  "Gazetą Kaszubską" p. t.

"Dzikie obyczaje" donosi się, że sprawa pobicia uczenicy

Drowanowskiej przez nauczyciela z seminarjum

wejherowskiego doszła do wiadomości Kuratorjum już

4. XII. br. i dnia 5. XII, a więc przed pojawieniem się

korespondencji, postanowiono wdrożyć postępowanie

dyscyplinarne przeciw owemu nauczycielowi.

      

 

Do 1945r. Wejherowo było miastem prywatnym. Hrabia Henryk Keyserlingk posiadał majątek Nanice o powierzchni 403 hektarów oraz majątek Śmiechowo i Sopieżyno 570h. Majątek Wejherowo Zamek należał do hr. Alfreda Keyserlingk, 4477 hektarów. Majatek Gowino - 127h. wł. Paszki Teofil i 55 h. Płomin Jan. Majątek Kąpino- 384h. Napierała Franciszek. Majątek Pętkowice- 348h. H. Keyserlingk, 70h. Lewicki Franciszek, 75h. Vanstuch Feliks.

 

 

 

 

 

Przemysł żydowski na terenie powiatu wejherowskiego, w okresie pruskim, był reprezentowany głównie przez fabrykę wódek i likierów braci Rosenthal z Wejherowa. Tradycje fabryki sięgały aż 1839r., kiedy Carl August Eduard Hochschultz założył gorzelnię w Wejherowie.

Fabryka pozostawała w rękach Hochschulzów aż do 1881r., kiedy odkupił ją Isidor Rosenthal. Po jego śmierci w 1911r. żona Isidora, Amalia z.d. Michalowitz wyjechała do Berlina, gdzie mieszkali synowie Julius i Alfred oraz córka Ida. Fabryka wódek i likierów do 1920r. przynosiła dochody, jednak po zmianie sytuacji politycznej, była spychana na margines życia gospodarczego rejonu. c.d.n.

 

Notgeld (pieniadz zastepczy) emitowany w latch 1914-1923 przez banki prywatne, instytucje, gminy i miasta. Najczesciej w formie banknotu.

(Ten banknot został udostepniony przez wolneforumgdansk.pl)

 

 

 

MY POLACY

My Polacy lud wielki! Czy kto mi zaprzeczy.

Że "Wielkich" u nas więcej - niż jest  w samej rzeczy?

Mamy własnych poetów, mamy  własną skórę,

Własne plecy i spodnie i własną kulturę.

Panów u nas bez liku, a Szlachty jak mrowia

Mamy piękne herbarze i mądre przysłowia,

Uczeni chodzą w butach - boć  to już w zwyczaju,

Że szewców litościwych nie brak w naszym kraju.

 

Mieliśmy królów - pomarli. Szable nam zabrano,

Zostawiono języki - kłócim się co rano,

Robilim trzy powstania - na nic się nie zdało:

Pan Bóg nie chciał, wróg nie chciał i nam się niechciało - !

Ale przyjdzie godzina, czasu już nie wiele,

Na sejmikach znów błysną nasze karabele,

Znowu zaczniem tańcować, pić, za łby się wodzić,

Pas popuszczać najeżdżać i w kontuszach chodzić.

 

Więc by uczcić należnie " to to "  w mym narodzie,

Składam "Tęczy " kabaret młodym ku osłodzie :

Byście zaś nie myśleli żem tu puścił kaczkę,

Więc zaczynam...Ofeljo! podaj mi spluwaczkę!

1910 rok                   

                     R. Wilkanowicz

 

20.1.09 15:46


Werbung


 [eine Seite weiter]

Gratis bloggen bei
myblog.de

MySpace Tracker